Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 23 2011

Gustav Klimt, Life and Death.
Reposted fromSAIGONMARKET SAIGONMARKET viaskakanka skakanka
Elemiah
6971 c3d7
Reposted fromkropki kropki viaskakanka skakanka
Elemiah
'coraz częściej atakują mnie myśli, że nichuja nie warto być w życiu dobrym człowiekiem...
To się nie zwraca.

i obym nie miał racji'

Reposted fromNieOdejdeStad NieOdejdeStad viaskakanka skakanka
Elemiah
4647 9a2b
Reposted fromevelina evelina viakodama kodama
Elemiah
1912 3a28
Reposted fromsavor savor viaskakanka skakanka
Elemiah
Drukuj i Naklejaj
Reposted fromXavax Xavax viakodama kodama
Elemiah
8665 71a6
Elemiah
3744 db3e
Reposted frompaproshek paproshek viadzwiedziu dzwiedziu
Elemiah

Minimalist effect in the maximalist market


.fullpost{display:inline;}

Our last project is about simplicity and we try to find alternate simple version for some package samples of the international brands. We think almost every product needs some review for minimal feeling.

What is your choice in these 3 different variations?
1. Original variation
2. Simple variation
3. More simple variation



External Source:
High Resolution Images
Microsoft Ipod Package
LOST labels for your DHARMA Initiative needs
Derek Stroup, Unbranded Project
Josef Schulz, Sign Out




















P.S. This project is only a design practice for showing minimal feeling of some international samples. It is an article about unnecessary items on the global brands, any of them, second or third variations are not new packaging proposals

Minimalist effect in the maximalist market ~ ANTREPO // A2591
Reposted fromFreXxX FreXxX viadzwiedziu dzwiedziu
Elemiah
Elemiah
via sometimes daunting

If you’re not ready to die for it, put the word ‘freedom’ out of your vocabulary. - Malcolm X

The Libyan people are going strong against the government!
Almost 100 people have died for freedom in the past 3 days! These people died to see a change! They died to give the rest of us hope! And even though they are no longer a part of this world…we need to keep them in our hearts. The Libyan people need to keep fighting for their freedom! Nobody can give you freedom. Nobody can give you equality or justice or anything. If you’re a man, you take it.

Please reblog and tweet about Libya to raise awareness. Please, I am begging you! Help my people! One tweet and one blog post will not affect your life, but it will affect theirs! The people need help: the media can’t get in, the phones are all monitored, the hospitals are overcrowded and are in desperate need of blood, people are hurt and dying, the army is ruthless, and Gaddafi is still there…but the people are not giving up hope! That means, neither can we! Hope for all!

Vive la Libye!

Reposted fromkodama kodama
Elemiah
2276 b58e
Reposted fromczarny czarny viakodama kodama
Elemiah
I don't love studying. I hate studying. I like learning. Learning is beautiful.
— N. Portman
Reposted fromlaetitia77 laetitia77 viakodama kodama

September 07 2010

Elemiah

Religion

Reposted fromsawb sawb

May 04 2010

Elemiah

March 14 2010

Elemiah
3978 9078 500
Reposted fromJuliette Juliette

December 20 2009

Elemiah
Byłem na kolejnej randce. Powoli już przestaje je liczyć. Mogę wszystkie nazwać tą pierwszą, bo wszystkie wyglądają tak samo. Ona na mnie patrzy, rozmawiamy, widzę ten błysk w oku. Pierwsze 10 minut zawsze mija cudownie, a mój umysł krzyczy do mnie "tak! to jest ona! nareszcie ją odnalazłeś szczęściarzu!". Potem przychodzi szara prawda.

Pamiętam gdy kumpel dawał mi rady jak randkować. Tłumaczył by nie mówić o tym jak się ostatnio spiłem, albo o tym, że od poniedziałku do niedzieli nie da się chodzić po moim mieszkaniu z powodu bałaganu. Powtarzał też, by nie wspominać o tym, że wypalam paczkę dziennie.

Tamte czasy już minęły. Nie pale, nie spijam się do upadłego, mam porządek w mieszkaniu. Wstaje codziennie o 6:00 i staram się doprowadzić moje życie do perfekcji.

Wtedy idę na randkę i szlag mnie trafia. Czy kobiet nikt nie uczy randkować? Gdy słyszę opowieść o upijaniu się w trupa i wypalaniu 3 paczek fajek dziennie, jeszcze z dumą w głosie jakby mi się tym chwaliła to mam ochotę się zabić. Ja mam na prawdę głęboko w dupie jakie popiedolone rzeczy robisz, ale miej chociaż porządne marzenia. A tu na pytanie "co chcesz robić w przyszłości?" od takiej studentki słyszę "a nie myślę o tym, to nie ważne". To co jest ważne w twoim życiu, prócz twojego życia?

Potem one dzwonią, a ja nie mam ochoty się z nimi rozmawiać. Kobiety podobno wyczytają wszystko z tonu twojego głosu. To dziwne, bo jeszcze żadna nie wyczytała: "Kochanie, ale piersi ci kiedyś obwisną, zaoferuj coś więcej".

November 15 2009

Elemiah

November 08 2009

Elemiah
5444 1bda 500
To, co nierzeczywiste, jest silniejsze niż to, co realne. Bo nic nie jest równie doskonałe jak wytwór wyobraźni. Bo prawdziwie trwałe są tylko nieuchwytne idee, pomysły, wierzenia i fantazje. Kamień się kruszy. Drewno próchnieje. A ludzie, no cóż, umierają.

C. Palahniuk

November 05 2009

Elemiah

Ciotka

O zepsuciu człowieka świadczy nie tylko jego podejście do samego siebie - można być epikurejczykiem nie krzywdząc nikogo, lecz nie można być dobrym człowiekiem nie szanując bliźniego. Tak też i w tym wypadku.

Mam ciotkę - niech jej imię pozostanie tajemnicą. Tak jak i mojego ojca, którego też dotknie szabli stal nierdzewna mej krytyki. Ciotka ma już swoje lata - dobiega setki, mimo że pół życia paliła, miała problemy z psychiką, że nie wspomnę o generalnie siedzącym i niezdrowym trybie życia. Widać jednak, że jej umysł zaczyna powoli opuszczać jej ciało - demencja zżera resztki jej pamięci, a nawet świadomości własnych czynów. Potrafi zachowywać się poza kanonami dobrego wychowania, ale przecież nie z jej winy. Wybucha płaczem wykłócając się o nieistniejący problem, idzie w zaparte o rzeczy oczywiste, odmawia przyjmowania pokarmów i tp. Dodatkowo dotykają ją zwykłe problemy natury geriatrycznej - problemy z utrzymaniem stolca czy moczu, zaawansowane niedowidzenie, a także szereg innych dolegliwości. Jednak jak na swój wiek - a mam skalę porównawczą, bo pracowałem kiedyś w domu starców dla ludzi dotkniętych poważnymi objawami geriatrycznymi - trzyma się dosyć dobrze.

Ojciec za każdym razem jak dzwoni do mnie, robi z siebie Chrystusa umierającego w jej imieniu. Kwieciście opisuje jej dolegliwości (bardzo obrazowo opisując zwłaszcza kwestie tak zwanego popuszczania - musi bardzo lubić te sprawy), cały czas narzekając, że ciotka robi awantury. Chyba nieco przesadza, bo w domu starców pracowałem z ludźmi, którzy przez swój stan umysłu zupełnie odmawiali współpracy, a nawet czyhali na zdrowie i życie opiekunów.

Nie muszę dodawać, że ojciec ubóstwia pokazywać ciotce, kto tak naprawdę rządzi. Nie rozumie podstaw rozmawiania i traktowania takich ludzi. I nie zamierza ich poznawać. Jak tylko ciotka zaczyna dążyć do kłótni, ten zaczyna wszystko podsycać, a jak wybucha wściekła awantura, lubuje się jej bezsilnością.

Ciotka jest tu tylko przykładem. Każdą osobę z rodziny traktuje tak samo. Żadnego sprzeciwu. Nawet wobec oczywistej jego pomyłki/błędu/niesprawiedliwości. Jest panem i władcą, logiczne argumenty tłumiąc groźbami wyrzucenia z domu, wyzywaniem od najgorszych, chętnym  porównywaniem do wszelkich wydzielin i odchodów.

Za każdym razem, jak widzę ciotkę u ojca, lub jak ojciec zaczyna o niej "rozmawiać" targa mną skrajne do niego obrzydzenie. Zastanawiam się też, czy będę kiedyś taki jak on. Mimo że bardzo uważam, często zauważam sobie jego zachowania. Czy umiem być człowiekiem? Tak, umiem nim być, ale czy jestem - tak z jestestwa, a nie z świadomości?

Przynajmniej znam słowo proszę.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl